Dagonfly

 

Czujecie już magię zimy i Świąt? Nie? To mam kilka sposobów, by tę magię poczuć. Co prawda sama będę daleko poza domem podczas tegorocznych świąt i tam, gdzie będę, prawdopododobnie pogoda zupełnie nie będzie zimowa, ale mam jeszcze kilka dni w domu i czaruję sobie tu u mnie na tyle, na ile mogę. Tym postem właściwie sama w sobie wzbudzam świąteczną, grudniową atmosferę, bo troszkę ominie mnie taki typowo świąteczny rytm życia w tym roku. 

 

Ciekawa jestem jak u Was rozpoczął się grudzień. Czy już ozdobiliście pokoje bałwankami a szafkach wiszą świąteczne lampki? Dajcie znać, a teraz już zapraszam na kilka sposobów na znalezienie magii - działają od zaraz.

 

 

1.    Światło
Lampiony i świece to zdecydowanie moja bajka. Światło tworzy klimat.  Świece palę namiętnie wszędzie, gdzie się da – to tak cudnie, gdy coś robisz w domu (nawet, gdy ciężko znaleźć wolny wieczór) a gdzieś tam na szafce błyszczy ciepły płomyk. O, a taki lampion jak poniżej marzy mi się od dawna.

 

 

Lampa Ikea Lampion Home Swieca Ikea

1. lampa /2. lampion /3. świeca

 

 

 

2.    Ozdoby
Naprawdę wystarczy kilka świątecznych akcentów, by w całym domu zrobiło się bardzo świątecznie. Świąteczna kula na komodzie albo reniferek w oknie potrafią naprawdę dodać magii grudniowi.  Można je dostać niemal wszędzie, nawet za kilka złotych (a prostego renifera czy bałwanka można nawet wyciąć z tektury i posypać brokatem samodzielnie).

 

 

Kula Home Pierniczek Home Sciereczki Zara

1. kula /2. zaparzacz /3. ściereczki

 

 

 

3.    Muzyka
All I want for Christmas lubię i chyba zawsze kojarzyć mi się będzie dobrze, ale jeśli kogoś już ta piosenka wałkowana od dwudziestu lat w każde święta, nudzi i denerwuje, zawsze można sięgnąć po coś mniej standardowego:

 

(My Favourite Time of Year - The Florin Street Band)

 

 

4.    Filmy
Grudniowe zimne wieczory to idealny czas na klasyki świąteczne. Pamiętacie jakim buntem zareagowali ludzie, gdy w 2010 roku Polsat nie zamieścił w świątecznej ramówce Kevina samego w domu? Kilkadziesiąt tysięcy fanów filmu niejako wymusiło na stacji wyemitowanie komedii (choć zastanawiam się, jak to było naprawdę, bo co roku, gdy Kevin... jednak pojawia się w TV, słyszę narzekania, że znowu Kevin…). BTW, w tym roku Polsat nie zawiedzie ;)

 

Ale poza komedią widzianą kilka razy przez Absolutnie Każdego, są jeszcze inne świąteczne filmy, które naprawdę warto zobaczyć, choćby Love actually czy Listy do M

 

(Love Actually)

 

Ja, przyznam, niespecjalnie lubię oglądać te same filmy po kilka razy (chyba, że nie widziałam ich już na tyle długo, że nie pamiętam, co było dalej - co w przypadku Kevina... mi nie grozi), więc jeśli ktoś mógłby polecić mi coś z nowszych, świątecznych filmów, miejsce w komentarzach czeka.

 

 

5.    Wolny wieczór
Zwykle o to ciężko, ale warto spróbować dokończyć wszystkie ważne sprawy kilka godzin wcześniej (albo czasem przełożyć na jutro :)) i spędzić choć kilka przedświątecznych wieczorów w ciepłych kapciach i grubym swetrze, czytając książkę, głaszcząc koty czy podjadając pierniczki, gadać z mężem o głupotach. Wtedy czas jakby zwalnia, nawet jeśli z nieba nie sypią się płatki śniegu, a my nie możemy przyozdobić choinkowymi lampkami całego domu (bo na przykład nasz kot i tak wszystko ściągnie) to i tak takie wolne, leniwe wieczory należą nam się choćby z racji zimy. 
Dobrym pomysłem jest też spacer (kurtka, ciepły szal i w drogę!) – zimne powietrze wywiewa z głowy ciężkie myśli i w zamian zmęczenia, dorzuca troszkę energii. I jak cudownie po takim spacerze smakuje ciepła herbata!
Zresztą, wolny wieczór to też praca nad tym, co się lubi, więc można go wykorzystać na maxa kreatywnie!

 

 

6.    Ciacha
Nie wyobrażam sobie świąt bez domu pachnącego świątecznym ciastem. Nie muszą to być wcale pierniki, może być ciasto czekoladowe z korzenną przyprawą, muffinki fantazyjnie przyozdobione (o, takie na przykład!) albo imbirowe kruche ciasteczka. I do tego kawa z cynamonem, aj!

 

 

7.    Christmas party
Bałwanki w oknach, cukierkowe biało-czerwone laseczki, skarpetki w reniferki i choinka – to niemal wszystko czego trzeba, by przyjęcie było udane! Do tego coś smacznego i... może kiczowate świąteczne swetry z Tesco? ;) 

 

Sweter 

sweter z elfkowymi nogami

 

 

8.    Refleksja
Zawsze w grudniu nachodzi mnie refleksja na temat tego, co działo się w tym roku, z czego jestem dumna i co chciałabym zrobić przez najbliższe miesiące. Dobrze zatrzymać się tak na chwilę i pomyśleć właśnie o tym, jak wygląda nasze życie. Brzmi straszliwie górnolotnie, ale przecież nie jesteśmy listkami unoszonymi przez wiatr, powinniśmy wiedzieć, czego chcemy. W takiej refleksji przychodzi czas na zatrzymane się przynaszych relacjach z innymi, a takie przemyślenia i mądre wnioski mogą przynieść tylko same dobre rzeczy.

 

 

9.    Radość
Jasne, że te wszystkie szklane kule z reniferkami i mikołajowe sanki, wieszane na gałce mebli, są w jakiś sposób kiczowane, ale nawet jeśli to kicz level master to przecież takie rzeczy mają nam sprawiać radość. I jeśli właśnie radość jest tańcem do All I want for Christmas albo wieszaniem ozdób nawet na lampie, to niech ta radość czaruje dom! Pozwól sobie zawiesić na choince muchomorkowe bombki, które były modne w latach 80., jeśli je lubisz. Uwolnij radość.

 

(reklama Coca-Coli być musi ;))

 

10.    Organizacja
Człowiek dobrze zorganizowany to człowiek szczęśliwy – że sobie takim hasłem, niczym Perfekcyjna Pani Domu, rzucę. Dobrze jest poukładać rzeczy, które nam po prostu przeszkadzają. Ubrania w szafie? Pędzle do makijażu? Papiery po obronionej pół roku temu magisterce? Zorganizowanie uspokaja głowę, a wtedy można zabrać się za pieczenie ciast, ozdabianie domu i te wszystkie inne około świąteczne przyjemności. Dobrze zapisać sobie wcześniej świąteczne menu i pomysły na przykład na wieczory z rodziną (w ten sposób wieczór gier planszowych nie ucieknie gdzieś w pośpiechu).

Poza tym, kiedy ogarniemy wszystko wokół siebie, z przyjemnością będziemy mogli pomyśleć o świątecznych prezentach. Warto to zrobić troszkę wcześniej, by nie biegać po sklepach w wigilijny poranek - to tylko stres, zamiast radości.

 

 

A tak jeszcze przed mikołajkami słówko: Pamiętajcie, że prezenty świąteczne wcale nie muszą wiele kosztować. Ba, czasem nie potrzeba żadnych pieniędzy, a niespodzianki i tak są super.
Dobrego grudnia!

 

 

Komentarze  

# Iga Będkowska 2014-12-03 09:35
Zaparzacz najlepszy! :) Jeśli chodzi o muzykę, polecam Ci ten kawałek: https://www.youtube.com/watch?v=budTp-4BGM0. Oczarował mnie rok temu...
# Dagmara 2014-12-03 22:57
Dzięki :) Słucham sobie.
# Rita Raga 2014-12-05 15:42
Te standardowe hity puszczane w centrach handlowych przyprawiają mnie o mdłości... Ale takie tworzenie pozytywnego klimatu po swojemu jest super! W końcu chodzi o spędzenie czasu z bliskimi, na "ociepleniu" i osłodzenie tego mroźnego czasu:)
Nominowałam Twój blog do Liebster Blog Award. Jeśli masz ochotę do zabawy, to zapraszam do siebie po szczegóły :)
# Polowanie na zdrowie 2014-12-07 13:58
A książki?
# Dagmara 2014-12-08 11:00
Książki zawarte są w pkt 5 :)

Nie masz odpowiednich praw.

O mnie

Dagu Small

 

Z wykształcenia jestem psychologiem społecznym. Piszę, redaguję, tworzę ilustracje, czasem również wcielam się w rolę konferansjera. Jestem autorką książek Sen na jawie. Tuż za rogiem oraz Sen na jawie. Halny.

 

Pasja wypuszczania w świat słów lekkich i nieraz intrygująco dziwnych pozwala mi czasem czarować.

Zawsze mam ze sobą worek pomysłów i detektor czterolistnych koniczyn.

No i uwielbiam patrzeć, jak muffiny rosną w piekarniku!

 

MASZ USZY? MASZ POMYSŁ!

POMYSŁY RODZĄ SIĘ MIĘDZY USZAMI.

 

więcej...

 

Sen Studio

Sen Studio Kwiaty

 

Piękne, ręcznie malowane ilustracje,
wzory na produkty, 

plakaty,

zaproszenia ślubne 

 

>> ZOBACZ <<

 

 


Copyright © dagonfly.pl 2012-2017 - Developed by Samuel Sen