Dagonfly

 

Magda z bloga Krufkowa.pl opowiada

 

Camera Café

 

Gdybym była wtedy mądrzejsza i mniej naiwna, nie poznałabym Go. Nie napisałabym do Niego. Nie spotkalibyśmy się. Nie poukładałabym sobie życia, nie miałabym dzisiaj blogu i nie byłabym w miejscu, w którym jestem. Nie pisałabym teraz tego tekstu. Ani książki.


Nie wierzę w przypadek. Każda osoba, którą spotykamy w swoim życiu, pojawia się w nim po coś, z jakiegoś powodu. On pojawił się w moim życiu, żeby wywrócić je do góry nogami. Żeby zmienić mój sposób postrzegania samej siebie, moje podejście do życia. Żeby zmienić mnie.

 

Rys038 Tale Krufka

 

To jeden z tych facetów, przy których miękną kolana, pocą dłonie, a na policzkach pojawiają się rumieńce. Plączą ci się nie tylko nogi, ale i język. Pieprzysz od rzeczy albo wręcz przeciwnie, masz szczękościsk. Gęsią skórkę. To jeden z tych facetów, który mógłby mieć każdą dziewczynę, gdyby zechciał. Wystarczyłoby jedno Jego słowo czy gest, a ty poleciałabyś za Nim, nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie byłby w twoim typie.
Ja spotkałam tylko jednego takiego faceta. Jego.


To właściwie nie jest facet. To Mężczyzna. Na czym polega różnica? Mężczyźni wiedzą, czego chcą, mają jasno określone cele, nie tracą czasu na to, co nie przyczynia się do ich rozwoju czy spełnienia. Ani na kobiety, które ich nie intrygują.


Gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy, byłam milcząca, skrępowana, oszołomiona. Czułam, że nie pasuję do takiego faceta. Czułam, że jestem za głupia, za nudna, za brzydka, za naiwna. Zastanawiałam się, jak to się stało, że siedzę obok N

 

iego i piję czekoladę. A raczej zawzięcie zatapiam w niej łyżeczkę i zapominam podnieść do ust. Na zmianę przytakiwałam albo kręciłam przecząco głową, wzruszałam ramionami. Nie patrzyłam na Niego.
- Widzę, że masz ładny uśmiech, ale chcę cię poznać, nie widzisz tego? – zapytał zniecierpliwiony.


Nie widziałam. Nie dostrzegałam. Miałam spuszczone powieki i nałożyłam na siebie pancerz.
Byłam wtedy zamknięta. Miałam zatrzaśnięte serce. Byłam w toksycznym związku, raz po raz zrywaliśmy ze sobą. Nie byłam w stanie opowiadać o sobie, swoich uczuciach, doświadczeniach. Nie potrafiłam podkreślać swoich atutów, mówić o zaletach. Nie miałam pojęcia, czego chcę ani co powinnam zrobić, by być szczęśliwa. Wiedziałam jedynie, czego nie chcę. Chociaż zrezygnowanie z tego, co mnie zżerało od środka, zajęło mi kolejne dwa lata. Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, że można inaczej. Że mam prawo być szczęśliwa, czuć się ważna, kochana.


Podskórnie czułam, że tylko On ma do mnie klucz. I że chcę Mu się podobać.
Widywaliśmy się rzadko. Niespecjalnie dążyłam do spotkań, bałam się ich. Bałam się Jego spojrzenia. Miałam wrażenie, że choć nic Mu o sobie nie opowiedziałam, może ze mnie czytać jak z otwartej książki. Byłam zagubiona. Jakbym znalazła się w obcym miejscu, w ciemnym lesie, w gęstej mgle. Czułam się bezpieczniej, tkwiąc w destrukcyjnej dla mnie relacji. Chowałam się do skorupy, nie chciałam, by ktokolwiek mnie zranił, a wciąż na to pozwalałam. Wiedziałam, że to chore, ale nie miałam w sobie siły, która pozwoliłaby mi zakończyć tamten związek.


Jednocześnie byłam zauroczona innym mężczyzną – właśnie Nim. Nieodwracalnie zauroczona, bo do dziś. Czy On o tym wie? Chyba kiedyś Mu o tym powiedziałam. Nie wiem, czy pamięta. Możliwe, że trafi na ten tekst, z ciekawości zacznie czytać pierwszy akapit i wsiąknie, doskonale wiedząc, o kim piszę i które wspomnienia przywołuję między wierszami. Nie wiem, jak na to zareaguje. Nie potrafię tego przewidzieć. Jednocześnie nie wyobrażam sobie, że mogłabym opowiedzieć inną historię. Ta jedna się liczy. Tylko ta ma dla mnie znaczenie.


Zmieniłam się. Jestem inna niż wtedy, gdy widzieliśmy się po raz pierwszy.
Gdy patrzę w lustro, widzę piękną, intrygującą kobietę. Przestałam być dzieckiem. Przestałam się nim czuć, choć według metryki od dawna nim nie jestem. Gdyby nie On, nie odważyłabym się na zmianę. Gdyby nie On, nie zgoliłabym włosów, które uparcie zapuszczałam. Nigdy mnie do tego nie namawiał. Do niczego mnie nie namawiał. Sugerował jedynie, że powinnam zacząć myśleć o sobie inaczej. Czasami zastanawiam się, czy On rozumie, jak wielki wpływ wywarł na mnie i na to, kim się stałam. Czuję się inna. Ta zmiana jest namacalna. Wierzę, że dostrzegalna nie tylko dla mnie.

Zmiany w sobie podobno zawsze widzi się dopiero wtedy, gdy wszyscy wokół ciebie już zdążyli się do nich przyzwyczaić.


Niedawno Mu powiedziałam, że gdyby nie On, nie miałabym blogu i nie poukładałabym sobie życia. Możliwe, że gdyby nie On, wcale by mnie nie było. Wiem jednak, że już dawno przestałam Go idealizować. Mniej więcej rok temu, gdy zauważyłam Jego wady.


Wiem też, że nie chciałabym stracić tej relacji. Jest dla mnie zbyt ważna.


Zdarza się, że jedno spotkanie odmienia całe twoje życie. Jeden człowiek. Klucz do zamkniętego serca zawsze jest tylko jeden.

 

*


Logo Krufka

 

Krufkowa.pl to blog o tym, jak stawać się lepszą wersją siebie, o rozwoju i uczuciach. Właśnie tak mówi o nim sama autorka, Magda, którą wielu zna jako Krufkę. Na jej blogu znajdziesz przepisy na piękno, fotograficzne inspiracje, teksty o tym, jak spełniać marzenia, ale także o filmach, jakie poleca autorka. Co jeszcze? Zajrzyj, a na pewno znajdziesz coś dla siebie. Krufka to taka taka polska, uwspółcześniona wersja Amelii. Wejdź do jej świata, rozgość się i poznaj tą ciepłą, romantyczną dziewczynę. Na pewno ją polubisz.

Krufkę znajdziesz też na Facebooku, a na jej blogu linki do kont w portalach Twitter i Instagram.

 

Blog Krufka

Dziękuję Ci, Krufko, za tą bardzo osobistą opowieść.


Mam nadzieję, że Ten On tu zajrzy. I nie będzie udawał, że nie przeczytał.
I że będzie wiedział, co robić.

 

Przeczytaj: Tell a Tale - o co chodzi?

 


***
Przeczytałeś Camera Café? Podziel się swoją opinią pod tekstem!
A może opowiesz własną historię?
Zapraszam!

 

 

Komentarze  

 
# Krufka 2013-10-14 10:34
:*!
Przepięknie zilustrowałaś moją opowieść. I strasznie lubię Twój dopisek na samym końcu :))

Czekam na muffiny!
 
 
# Dagonfly 2013-10-14 10:39
Dziękuję, że mi ją posłałaś.
:) Muffiny zaklepane! :)
 
 
# Actually, you can! 2013-10-14 17:09
Przeczytałam z zapartym tchem... Pięknie napisane! Ach, Krufko!
 
 
# Diana 2013-10-14 17:48
No Krufkowa wreszcie się nasyciłam ;)
 
 
# Subtelna 2013-10-14 18:29
Zakochałam się w tym tekście.
Pochłonął mnie całkowicie, zawładnął moimi myślami i uwagą.
Niczym fascynująca gotycka powieść, którą czyta się z wypiekami na twarzy!

Krufko - dziękuję.
Jesteś moją MISTRZYNIĄ.
On ukształtował Ciebie, a ty swoimi tekstami sprawiłaś, ze się zmieniłam...
Swoim stylem pisania, delikatnością i romantycznością potrafisz czarować i podbijać serca - nie tylko męskie.
 
 
# Optymistyczna 2013-10-14 18:44
Wow! Tyle jestem w stanie wykrztusić. Ten post, ten opis, te wspomnienia, ten osobisty wpis jak do dziennika/pamię tnika tak mnie poruszył, że nie wiem co napisać. Wydaje mi się to być takie osobiste, takie prawdziwe. Jestem pod wrażeniem!
 
 
# flow coach 2013-10-14 18:44
Krufko, nie mogę doczekać się książki. Mam wrażenie, że mamy wiele "wspólnych" doświadczeń związanych z mężczyznami... Cudownie się czytało powyższy tekst!
 
 
# Ana 2013-10-14 18:59
Trochę o Tobie, Krufko, trochę o mnie, trochę pewnie o wielu z nas. Dzięki, że jesteś :)
 
 
# Krufka 2013-10-14 20:04
Dziękuję za tak miłe i pozytywne komentarze i wszystkie maile!
 
 
# Wodoodporna 2013-10-14 20:42
Przepiękna opowieść. Szczerze mówiąc wiedziałam, że Krufkę coś do zmian swego życia musiało popchnąć, zainspirować, ale nie sądziłam, że to właśnie Mężczyzna.

Jestem pod ogromnym wrażeniem tekstów na tym blogu. :):):)
 
 
# Krufka 2013-10-14 20:48
Ach, ci mężczyźni. Właściwie to obaj mnie zainspirowali do zmian - jeden mnie uratował, a drugi ze mną zerwał. Cóż...
 
 
# Dagonfly 2013-10-14 21:11
Zmiany są dobre. Jakaś manifestacja siebie pozwala wiele zrozumieć. A tak to się jakoś dzieje, że uczucie w nas wzmaga poziom szaleństwa, nie? :)

Miło mi i zapraszam po więcej :)
 
 
# Be Awesome Today 2013-10-14 21:00
Krufko, szczerze, nawet nie wiedziałam co skłoniło Cię do podjęcia pracy nad sobą. Nigdy się nad tym tak naprawdę nie zastanowiłam, to ciekawe, że mogliśmy o tym przeczytać. :) Czasem nawet nie widzimy ile inni wnoszą w nasze życie, ale masz rację, tylko nieliczni przewracają je do góry nogami.

Już widać, że pomysł z tą serią jest strzałem w dziesiątkę. :)

Pozdrawiam serdecznie,
Em
 
 
# Dagonfly 2013-10-14 21:13
Tekst Krufki to bardzo dobry początek serii, prawda? :)
 
 
# Travelling Milady 2013-10-14 21:08
Cudowny tekst, choć w dużej mierze czuję, jakbym czytała o sobie. Mam bardzo podobną historię i również mężczyzna pomógł mi przejść transformację, choć wątpię aby zdawał sobie sprawę jak bardzo mi pomógł. Tylko tym, ze był, że mówił odpowiednie słowa, że czynił właściwe rzeczy. Czytałam z zapartym tchem. Pozdrawiam.
 
 
# Natalia 2013-10-17 17:14
Wpadłaś na wspaniały pomysł z tą serią, a Krufka idealnie go rozpoczęła-jak zwykle jej tekst zmusza do rozmyślań.
+cieszę się bardzo, że było mi dane trafić na Twojego bloga, to prawdziwa skarbnica inspiracji!
 
 
# Dagonfly 2013-10-17 20:11
Dziękuję :)
 

Nie masz odpowiednich praw.

O mnie

Dagu Small

 

Z wykształcenia jestem psychologiem społecznym. Piszę, redaguję, tworzę ilustracje, czasem również wcielam się w rolę konferansjera. Jestem autorką książek Sen na jawie. Tuż za rogiem oraz Sen na jawie. Halny.

 

Pasja wypuszczania w świat słów lekkich i nieraz intrygująco dziwnych pozwala mi czasem czarować.

Zawsze mam ze sobą worek pomysłów i detektor czterolistnych koniczyn.

No i uwielbiam patrzeć, jak muffiny rosną w piekarniku!

 

MASZ USZY? MASZ POMYSŁ!

POMYSŁY RODZĄ SIĘ MIĘDZY USZAMI.

 

więcej...

 

Sen Studio

Senstudio D Small

 

Takich grafik nie znajdziesz nigdzie indziej. 

Każda rzecz, tworzona przez Sen Studio ma swoją historię. Każda podziała na Twoją wyobraźnię.

 

Plakaty

Zaproszenia ślubne

Kartki

Ksiażki

Notesy

 

>> ZOBACZ <<

 

 

 

Follow my blog with Bloglovin

 

Follow

 

ZDJĘCIA

Zdjęcia opublikowane na blogu są mojego autorstwa (a jeśli nie, są podpisane). Zabraniam ich kopiowania oraz wykorzystywania bez mojej wiedzy i zgody.


Copyright © dagonfly.pl 2012-2017 - Developed by Samuel Sen